Pierwsza stacja: Praga
Pierwszą zagraniczną podróżą, którą odbyłam w tym roku była Praga.
Wycieczka do Pragi była jedną z tych szybkich. Uczestnikiem jednodniowego wypadu, który odbył się na początku kwietnia miałam okazję być dzięki jednej z organizacji studenckich działających na mojej uczelni - Informacji Kulturalno-Sportowej Studentów. Express kulturalny to projekt, który na celu ma zwiedzenie europejskiego miasta odbywa się co roku, tym razem mogliśmy spędzić trochę czasu w stolicy Czech. I było super!
W Pradze byłam już wcześniej, ale to jeszcze za dzieciaka z wycieczką szkolną. Tak więc bardzo cieszę się, że mogłam jeszcze raz zwiedzić miasto. Pogoda podczas pobytu nam dopisała, ale też warto zaznaczyć, że przez ten czas, który tam byliśmy przeszliśmy chyba przez wszystkie warunki atmosferyczne. Słońce, deszcz, wiatr, a przez chwilę nawet grad. Nie powstrzymało nas to jednak przed zwiedzeniem najciekawszych i najbardziej znanych zakamarków miasta!
Zwiedzanie Pragi rozpoczęliśmy od Praskiej Lorety, która jest pięknym barkowym sanktuarium oraz popularnym miejscem pielgrzymkowym.
Następnie przespacerowaliśmy się w okolice Katedry Św. Wita, jednego z najbardziej znanych miejsc w Pradze. Jest to główny praski kościół, aktualnie również siedziba arcybiskupów praskich. Wybudowana w stylu gotyckim oraz neogotyckim w 1929r. W środku można zobaczyć dzieła sztuki malarstwa i rzeźby, których powstanie sięga nawet XIVw.Nie obyło się również bez spaceru przez Most Karola, który jest chyba największą wizytówką Pragi. Ma on ponad pół kilometra długości i prawie 10 metrów szerokości. Jest najstarszym mostem kamiennym świata o tej rozpiętości przęseł. Ciekawostką jest to, iż nazwa Most Karola przyjęła się dopiero w 1870 roku. Wcześniej nazywany był po prostu Kamiennym lub Praskim Mostem. Budowę mostu rozpoczęto w 1357 roku jako zastępstwo mostu zniszczonego przez powódź w 1342 roku. Kolejna ciekawostka: aby konstrukcja była mocniejsza, dodano do niej białek jaj. Na Moście Karola możemy podziwiać również trzydzieści figur - po piętnaście z każdej strony.
Do kolejnego!
Komentarze
Prześlij komentarz